Konkurowanie ceną zniszczy… Ciebie!
poniedziałek, Marzec 29, 2010 21:56Szkolenie Pasywny Ebiznes - zapraszam
Nie pierwszy raz słyszałem od właścicieli e-biznesu… „tyle harowania dniami i nocami i praktycznie nic z tego nie ma”. W dwóch znanych mi przypadkach udało się na to wprowadzić lekarstwo, mianowicie zwiększenie cen usług jak i towarów
Właściciele tych firm nie do końca świadomie postawili sobie za cel konkurowanie ceną z innymi podobnymi e-biznesami. Tymczasem to konkurowanie ceną przy bardzo dobrej obsłudze wiązało się właśnie z tym zniechęceniem… roboty wiele a efekty mizerne.
Podam prosty przykład dlaczego nie warto konkurować ceną, oparty na tym samym myśleniu które skłania do konkurowania ceną.
Dajmy na to konkurując ceną – ustawiając marże na 10%, sklep generuje 30 tyś obrotu, z czego masz 3 tyś zysku i roboty masę roboty. Teraz zastanówmy się co będzie jakbyś zwiększył ceny i liczył sobie 20% marży?
W najgorszym przypadku kilku klientów zrezygnuje z kupowania u Ciebie… liczmy bardzo pesymistycznie – niech połowa zrezygnuje. Obrotu tym samym zostanie Ci 16,5 tyś przy zachowanym zysku 3 tyś zł, a jakby tego było mało będzie z takim sklepem o połowę mniej roboty, bo i klientów będzie w tym pesymistycznym zwierciadle mniej.
Innymi słowy bardzo optymistyczna wersja przy tym pesymistycznym założeniu że połowa klientów zrezygnuje.
W praktyce jednak w obu znanych mi przypadkach po podwyższeniu cen klientów nie ubyło
A jak ubyło to była to nieznaczna ilość.

bartek napisał:
Lipiec 7th, 2010 at 3:03 pm
Wojna cen to duży problem dla sprzedawców. Klientów teoretycznie powinno to cieszyć, ale tylko do momentu gdy zamiast odtwarzacza mp3 dostaną podkładkę pod mysz albo w ogóle nic, bo adres był źle przepisany… W każdym razie podpisuję się pod powyższymi słowami.
JacekD napisał:
Lipiec 9th, 2010 at 11:16 pm
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt – konkurowanie ceną ukierunkowuje sklep na zabieganie o jeden rodzaj klienta – takiego, dla którego liczy się tylko cena. Taki klient nigdy nie będzie lojalny i przy najbliższej okazji i tak ucieknie do konkurencji, która będzie miała taniej. To nic, że ta konkurencja, sprzedająca na granicy opłacalności, padnie po dwóch miesiącach – albo okaże się oszustem, jak to co roku bywa przed świętami
Ważne, że klient już do nas nie wróci. Zaś klient lojalny da nam, wbrew pozorom, znacznie większy obrót i tym samym zysk, tyle, że w perspektywie długofalowej. To trochę jak z SEO – można szybko wzbić się w górę dzięki pójściu na skróty (SWL, spam etc.) i równie szybko spaść w niebyt albo cierpliwie budować pozycję i być na stałe w TOP 10.
Pozdrawiam
Budowanie relacji z klientami – nadszedł czas | Tomek Urban napisał:
Lipiec 24th, 2010 at 8:34 pm
[...] się rękami i nogami by zaistnieć na monitorze użytkownika, długo nie podziałają… mogą konkurować ceną, czy też lepszą pozycją w wyszukiwarce google… ale i to minie. Konkurowanie ceną ma [...]
Paweł napisał:
Lipiec 28th, 2010 at 9:22 am
Pamiętajcie, że im więcej klientów u was kupi, nawet ustawiając niższą marżę tym większa ilość dobrych opinii.
Załóżmy że tak jak w przykładzie, masz marżę 10% i miesięcznie 100 klientów. Roboty mnóstwo. Niech 20 klientów z tej setki powie znajomym o naszym sklepie. Macie darmową reklamę.
Im więcej zadowolonych klientów tym szersza reklama.
Przy większej marży np 20%, zysk może i będzie taki sam na początku, ale jeśli nie będziecie konkurencyjni to klienci nie będą u was kupować. Niech w tym przypadku kupi u was mieięcznie 50 klientów (tak jak było to w podanym przykładzie). I znowu. niech 20% kupujących powie znajomym o waszym sklepie. I już macie polowę mniej klienów niż w poprzednim przypadku.
Może na początku różnica nie jest wielka, ale popularność będzie rosła logarytmicznie więc wg. mnie mniejsza marża na dłuższą mete kalkuluje się lepiej.