Artykuły do Presell Page - czy jeszcze warto?
Wednesday, April 22, 2009 8:569-10 Stycznia - Szkolenie Tajemnice Ebiznesu - zapraszam
Jakiś czas temu głośno było o nowej metodzie pozycjonowania stron poprzez dodawanie artykułów do stron zwanych “Presell Page“. W związku jednak z dosyć znaczna automatyzacją tego procesu metoda da została uznana w większości przypadków za SPAM w google…
A typowe trony Presell Page (preseliki) powoli lecz pewnie zaczęły znikać z indeksu google…
Jeśli więc gdzieś jeszcze znajdziesz artykuł zachwalający tą metodę, będzie to znaczyło, że był napisany jakiś czas temu… i pewnie nie będzie jakoś bardzo aktualny. Choć nie do końca…
Pisze nie do końca… bo nadal znam kilka stron pozostałości po Presell Page, zresztą sam jedna prowadzę, która nie wyleciała i nie ma zamiaru wylecieć z Google. A nawet jak wyleci będę się starał o jej powrót, bo nie jest nic “spamowego” z nią związane.
Pozostałościami, które nie mają racji wylecieć z indeksu google są zadbane strony PresellPage, znaczy się takie które:
- są moderowane
- artykuły są przeglądane i sprawdzane czy są unikalne
- najczęściej są tematyczne (publikują tylko artykuły związane z jakimś tematem)
- nie służą właścicielom do nabijania punktów w systemach wymiany linków
Jak znaleźć działający PresellPage?
- Wpisujemy w google: artykuły do przedruku, strony z artykułami, opublikuj artykuł, jak dodać artykuł itd. ideałem będzie jeśli znajdziesz stronę związaną z twoim tematem oferująca publikację artykułów. To dosyć ważne, hasło “PresellPage” już kojarzy się już tylko w sumie rzecz biorąc ze spamem, dlatego jest w miarę możliwości unikane.
- Gdy już znajdziemy stronkę sprawdzamy czy google ją jeszcze “uznaje”, wpisując w wyszukiwarce: “site:url_strony”, jeśli pojawi się choć kilka wyników, znaczy, że jest dobrze, jeśli się nic nie pojawi, trzeba szukać dalej. Możemy też sprawdzić PageRank strony, jak i krótką historię strony . Bardzo przydatna do tych wszystkich czynności jest wtyczka SeoQuake do FirFox.
- Kolejną ważną rzeczą jest sprawdzenie, czy nie służy ona autorowi do nabijania punktów w systemach wymiany linków, w tym celu warto poszukać czy w stopce (czy też w innym miejscu) nie ma koło siebie kilkunastu, kilkudziesięciu linków zewnetrznych koło siebie bez ładu i składu.
- Warto tez sprawdzić, czy kopia strony zachowana w google nie zawiera czegoś innego niż znaleziona strona.
- No i to chyba wszystko co najważniejsze. Teraz pozostało tylko pamiętać by nie umieścić w jednej chwili kilkudziesięciu artykułów, jak i o tym by w każdym artykule coś dopisywać, zmieniać tytuł, usuwać kilka linijek itd. Tak by nie umieścić, w każdym serwisie dokładnie tej samej treści, szkoda wtedy zachodu.
- Warto jeszcze na koniec o ile to możliwe jakoś samemu podlinkować w ten sposób opublikowany artykuł, choćby jednym dwoma linkami, na jakimś forum, czy gdziekolwiek indziej.
Aha… zapomniałbym
W artykule rzecz jasna trzeba dodać link do naszego sklepu, lub do podstron sklepu z odpowiednim anchorem (czyli tym słowem kluczowym na które chcesz pozycjonować sklep). Ja wiem że to oczywiste… ale czasem z pośpiechu można zapomnieć.
